środa, 20 stycznia 2016

Dużo

Dziś nie mogę się rozpisywać. Wybaczcie mi...
Ale mam sporo zdjęć, więc mam nadzieję, że to wam wynagrodzi brak wypowiedzi.

























niedziela, 6 grudnia 2015

Rozkręcam się :)

Czapka z szalikiem dla synka (posłużył mi za modela :)), czarna czapka dla męża, biało-czerwona z rękawiczkami - dla mnie.
I oczywiście ozdoby. Bombek jeszcze więcej będzie, gwiazdek i śnieżynek zapewne też. Dzwonków już starczy. Choineczki to czysta improwizacja. A jedyna co zostanie u mnie, to zawieszka na drzwi, cała reszta idzie w świat :)











poniedziałek, 23 listopada 2015

Bo to się zwykle tak zaczyna...

Po mału szykuję się do Świąt. W tym roku postanowiłam poszerzyć kolekcję gwiazdek i śnieżynek i eksperymentuje z różnymi wzorami. Niezmienne są za to Aniołki. W takich wersjach najbardziej do mnie przemawiają. Są małe i urocze. Oczywiści to dopiero początek.




czwartek, 5 listopada 2015

Podkładki pod kubki, poduszka, bieżnik itd....

Głównym bohaterem będą podkładki :) Za dużo nie będę dziś pisać, więc podziwiajcie ;)
 Poduszka z resztek, robiona na drutach.
 Chodnik z resztek, na szydełku.
 Czapka na urodziny bliźniaka ;)
 Spodobał mi się w takiej formie i postanowiłam na tym poprzestać.





A na koniec 6 kompletów podkładek.

To tyle na dziś, następnym razem obiecuję więcej opowiedzieć o tym co zrobiłam.
Pozdrawiam :)

sobota, 12 września 2015

Szaleństwo zakupów

Będąc w Polsce na wakacjach odwiedziłam pasmanterię i zaszalałam :). Powiem szczerze, że w moim mieście nie spotkałam jeszcze porządnej pasmanterii, tylko kilka półek z włóczką i jedną (!) z kordonkiem kiepskiej jakości. Musiałam więc zrobić zapas i oto on.
I z tego zapasu już powstało coś. Mała melanżowa serwetka z Maxi, szydełko 1,75, ok. 30 cm.
Spora, bo prawie 60 cm, serweta z Cotton Filet, szydełko 1,6. Kolor określiłabym jako stalowy błękit, ale na zdjęciach wygląda jak szary.


A na koniec coś co napawa mnie dumą, bo to pierwsza bluzka jaką zrobiłam :) Niestety, jako nowicjuszka w ubraniach, pomyliłam się w obliczeniach i bluzka jest dla mnie za szczupła. Ale, że nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło, dostała ją moje teściowa, która była zachwycona.

To tyle na dziś :)
Miłego dnia.




poniedziałek, 29 czerwca 2015

Lekka zaległość

Firanka powstała jeszcze w poprzednim roku, ale jakoś o niej zapominałam, aż w końcu zrobiłam zdjęcie. W kwestii wyjaśnienia, firanka zrobiona na wymiar do veluxa w łazience. Niby velux i na ostatnim piętrze, nikt nie ma jak zajrzeć, ale z firanką jest jakoś lepiej, taki komfort psychiczny :). Poza tym wczoraj zrobiłam łapacz snów, bardzo delikatny i dziewczęcy, jakieś 8cm średnicy.


sobota, 27 czerwca 2015

W końcu coś

Ostatnio się zastanawiałam nad moim blogiem i stwierdziłam, że publikuję rzadko i niezbyt treściwie. Często odwiedzam Wasze blogi i jeżeli je porównam, to ja wypadam marnie. Nie dopraszam się komplementów, nie chcę, żeby ktoś to tak odebrał. Po prostu stwierdzam fakt. Jednak pokazywanie Wam moich osiągnięć sprawia mi przyjemność i po dłuższym zastanowieniu nie usunę bloga (a brałam to pod uwagę). Z tej okazji pokażę Wam dziś patchworkową serwetę i małą serwetkę, którą zrobiłam na wzór starej już zrobionej.



 Pierwowzorem była fioletowo-szara, a białą zrobiłam dla fizjoterapeutki mojej Alutki :)

Bardzo lubię patchworkowe serwetki, bo można dowolnie regulować ich wielkość :)

Bardzo cenię każde odwiedziny i komentarze. Jestem wdzięczna za wszystko co od Was dostaję :)