Dziś będzie zabawka.Ostatnio w Internecie rzuciła mi się w oczy kukiełka na sznurkach i od razu przypomniało mi się dzieciństwo, gdzie na festynach, jarmarkach lub odpustach, takich zabawek było mnóstwo. Z tęsknoty za takimi prostymi zabawkami postanowiłam zrobić coś takiego. Nie mając potrzebnych styropianowych (lub innych) kulek postanowiłam pomęczyć się z pomponami :)
A oto efekt:
P.S. Z powodu zachwytu mojego synka więcej zdjęć nie dało się zrobić, ponieważ porwał Ptaszynę i uciekł do swojego pokoju :)
Szydełko Kiry to blog dla osób miłujących się w robótkach ręcznych :) Mam nadzieję, że czytający i oglądający znajdą coś dla siebie
Etykiety
ananasy
aniołki
bieżnik
bluzka
bombki
brugijska koronka
buciki
chodnik
choinka
chusta
czapka
czepek
dywanik
dzwonki
elementy
filet
fioletowy melanż
firanka
girlanda
gwiazdki
koc
kocyk
kokon
kolczyki
komin
komplet na chrzest
koszyczek
krochmal
łapacz snów
mata
melanż
obrus
parasolka
patchwork
pikotki
podkładki
poduszka
róża
róże
schemat
serce
serweta
serwetka
serwetki
skarpeta na butelkę
sopelek
sowa
sukienka
szal
śnieżynki
Święta
wzory
zajączki
zakładka
zawieszka
zazdroska
środa, 7 maja 2014
poniedziałek, 28 kwietnia 2014
Stokrotki od Malowanej Skrzyni
Polecam i zachęcam do zajrzenia do Malowanej Skrzyni, bo ma do zaoferowania super poszewkę na poduszkę w stokrotki :) Ja już się zgłosiłam i mam nadzieję, że szczęście mi dopiszę.
I Wy spróbujcie swojego szczęście :) Produkty Evelli są bardzo dobrej jakości i są naprawdę śliczne. Jeszcze raz polecam :)
I Wy spróbujcie swojego szczęście :) Produkty Evelli są bardzo dobrej jakości i są naprawdę śliczne. Jeszcze raz polecam :)
czwartek, 24 kwietnia 2014
Oj mało czasu...
Ostatnio cierpię na chroniczny brak czasu, za co przepraszam moje czytelniczki i obserwatorki. Mimo,że mało się dzieje u mnie na blogu, to w życiu mam prawdziwe zawirowania.
Na początek chciałabym podziękować Szymce za wyróżnienie, czuję się zaszczycona :)
A teraz wiadomość czemu ostatnio mało mnie tu jest. Uwaga! Werble... w listopadzie mój Karolek zostanie starszym bratem :). Cała rodzina się cieszy, a my z mężem najbardziej, bo staraliśmy się dwa lata o ten mały cud :). Mam nadzieję, że z tego powodu będzie mi wybaczona moja mniejsza bytność tutaj i na waszych wspaniałych blogach :)
Pozdrawiam i ściskam wszystkich stałych i nowych obserwatorów :)
P.S. Właśnie sprawdziłam, że 20.04.2014 minął już rok! O matko, jak to zleciało! Powinnam zrobić jakieś candy albo konkurs... Pomyślę i w przyszłym tygodniu coś przyszykuję :)
Na początek chciałabym podziękować Szymce za wyróżnienie, czuję się zaszczycona :)
A teraz wiadomość czemu ostatnio mało mnie tu jest. Uwaga! Werble... w listopadzie mój Karolek zostanie starszym bratem :). Cała rodzina się cieszy, a my z mężem najbardziej, bo staraliśmy się dwa lata o ten mały cud :). Mam nadzieję, że z tego powodu będzie mi wybaczona moja mniejsza bytność tutaj i na waszych wspaniałych blogach :)
Pozdrawiam i ściskam wszystkich stałych i nowych obserwatorów :)
P.S. Właśnie sprawdziłam, że 20.04.2014 minął już rok! O matko, jak to zleciało! Powinnam zrobić jakieś candy albo konkurs... Pomyślę i w przyszłym tygodniu coś przyszykuję :)
czwartek, 3 kwietnia 2014
Cichy powrót
Bardzo dawno mnie nie było. Złożyło się na to kilka czynników. Na szczęście w końcu udało mi się znaleźć czas i napisać, choć niewiele. Zdjęć też mało, bo sporo projektów jest w trakcie tworzenia i dziś mam tylko koszyk na włóczki lub inne tego typu rzeczy i mały chodniczek, u mnie znalazł zastosowanie przy zlewie, żeby nie ciągnęło od podłogi, kiedy zmywam :)
Obie rzeczy są robione tym samym wzorem.
Obie rzeczy są robione tym samym wzorem.
niedziela, 26 stycznia 2014
Migiem
Dziś tak szybko, krótko i mało. Niestety przez jakiś czas tak będzie, ponieważ mam sesję w szkole i muszę nadgonić trochę z pracą licencjacką. Miejmy nadzieję, że uda mi się w czerwcu pochwalić dyplomem :)
A teraz przejdźmy do dziergadeł :) To prezent dla dziadków z okazji ich święta:
Dla drugiej babci była zawieszka, wydziargałam taką samą jak kiedyś już pokazywałam. Dla przypomnienia:
A teraz przejdźmy do dziergadeł :) To prezent dla dziadków z okazji ich święta:
Dla drugiej babci była zawieszka, wydziargałam taką samą jak kiedyś już pokazywałam. Dla przypomnienia:
wtorek, 14 stycznia 2014
Serwetka
Skończyłam ją wczoraj, ale musiałam poczekać na dobre światło, o mały włos a dziś bym w ogóle nie zrobiła zdjęć. Czemu? Prosta przyczyna: skleroza. Na szczęście serwetka jakoś przykuła moją uwagę i doczekała się zdjęć :)
Użyłam kordonków Kaja, szydełko 1,6, średnica 35 cm. Tym razem nie krochmaliłam serwetki, tylko ją wyprasowałam. Wzór wzięłam z DR 6/2013. Tam ta serwetka jest w jednym kolorze, a ja postanowiłam zrobić po swojemu :) oczywiście pomyliłam się (to chyba mój znak firmowy), zgadnie ktoś gdzie? Podpowiem, że błąd jest w dwóch miejscach. Drugi wynika z pierwszego, bo było mniej oczek niż powinno.
Użyłam kordonków Kaja, szydełko 1,6, średnica 35 cm. Tym razem nie krochmaliłam serwetki, tylko ją wyprasowałam. Wzór wzięłam z DR 6/2013. Tam ta serwetka jest w jednym kolorze, a ja postanowiłam zrobić po swojemu :) oczywiście pomyliłam się (to chyba mój znak firmowy), zgadnie ktoś gdzie? Podpowiem, że błąd jest w dwóch miejscach. Drugi wynika z pierwszego, bo było mniej oczek niż powinno.
piątek, 10 stycznia 2014
Krochmal
A więc w odpowiedzi na pytania Zosi postanowiłam napisać oddzielnego posta.
Zacznę od proporcji krochmalu. Wzięłam swój najmniejszy rondelek (miałam do krochmalenia tylko koszyczek, więc krochmalu nie potrzebowałam dużo), zagotowałam szklankę wody. W międzyczasie rozrobiłam bardzo czubatą łyżeczkę mąki (skrobi) ziemniaczanej w połowie szklanki zimnej wody. Kiedy się woda w garnku zagotuje, dolewam rozrobioną mąkę mieszam chwilkę na ogniu, zestawiam z ognia. Czekam aż trochę przestygnie, potem moczę robótkę. I tutaj mój taki wymysł, gorącą robótkę opłukuje delikatnie zimną wodą. Dzięki temu robótka się tak nie lepi.
A teraz przypinanie. Z racji, że słowami to trudno opisać, specjalnie zrobiłam fotki :)
Wybieram odpowiednią miskę (ważne, żeby nie była za duża lub za mała). Najlepiej "poprzymierzać" zanim się wykrochmali :). Potem ustawiam miskę na ścierce na łóżku.
Następnie układam robótkę na misce.
Na koniec przypinam szpilkami do łóżka. Szpilki wpinam pod kątem, żeby się czasem nie wypięły jak naciągniemy robótkę. I właśnie najlepsze do tego jest łóżko, materac lub coś równie grubego, bo szpilki wbijamy do końca, innymi słowy - całe :)
A teraz czekamy aż robótka wyschnie :)
Jeżeli coś napisałam niezrozumiale, to pytajcie :)
Zacznę od proporcji krochmalu. Wzięłam swój najmniejszy rondelek (miałam do krochmalenia tylko koszyczek, więc krochmalu nie potrzebowałam dużo), zagotowałam szklankę wody. W międzyczasie rozrobiłam bardzo czubatą łyżeczkę mąki (skrobi) ziemniaczanej w połowie szklanki zimnej wody. Kiedy się woda w garnku zagotuje, dolewam rozrobioną mąkę mieszam chwilkę na ogniu, zestawiam z ognia. Czekam aż trochę przestygnie, potem moczę robótkę. I tutaj mój taki wymysł, gorącą robótkę opłukuje delikatnie zimną wodą. Dzięki temu robótka się tak nie lepi.
A teraz przypinanie. Z racji, że słowami to trudno opisać, specjalnie zrobiłam fotki :)
Wybieram odpowiednią miskę (ważne, żeby nie była za duża lub za mała). Najlepiej "poprzymierzać" zanim się wykrochmali :). Potem ustawiam miskę na ścierce na łóżku.
Następnie układam robótkę na misce.
Na koniec przypinam szpilkami do łóżka. Szpilki wpinam pod kątem, żeby się czasem nie wypięły jak naciągniemy robótkę. I właśnie najlepsze do tego jest łóżko, materac lub coś równie grubego, bo szpilki wbijamy do końca, innymi słowy - całe :)
A teraz czekamy aż robótka wyschnie :)
Jeżeli coś napisałam niezrozumiale, to pytajcie :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)









